Rejestracja telefoniczna: 793 555 865

Ludzki organizm ma niezwykłe możliwości samoleczenia. Jeszcze bardziej fascynujące jest to, że może również leczyć innych. Każda terapia, podczas której fizjoterapeuta stosuje techniki manualne, to swoista „rozmowa” między dwoma organizmami – jego i Pacjenta.

Im dialog pomiędzy ich tkankami jest dokładniejszy, tym skuteczniejsza jest praca terapeuty i reakcja Pacjenta na bodziec. Właśnie o tym jest poniższy wpis – o przypadkowej, ale idealnej „rozmowie”.

Przewianie a ból pleców

W związku z zimową aurą, wielu z nas naraża się na popularne przewianie organizmu. Czy jest jednak możliwe, żeby towarzyszył mu nagły i silny ból pleców? Jak najbardziej!  Niska temperatura i wiatr same w sobie nie są szkodliwe. Szkodliwe natomiast jest, gdy stają się one dodatkowym bodźcem przeciążającym nasz już przemęczony układ nerwowy. Mówiąc prościej – jeśli coś w naszym ciele stale nadwyręża układ nerwowy (np. przeciążony mięsień, narząd lub inna tkanka), to zimno może sprawić, że układ przekroczy granicę normalnego funkcjonowania i zacznie działać w trybie „awaryjnym” – sprawiając nam ból i dyskomfort.

Bliska mi osoba, bardzo mocno wyziębiła się jakiś czas temu na dworze. Stała długo w bezruchu, a jeszcze długo po tej sytuacji miała problem by się zagrzać. Nic nie wskazywało problemów, aż do wieczora, kiedy to zaczęła odczuwać silny ból w okolicy odcinka lędźwiowego kręgosłupa po bocznej stronie. W nocy ból się nasilił. Następnego dnia był tak intensywny, że nie mogła normalnie funkcjonować. Ból pojawiał się przy praktycznie każdym ruchu – podczas chodzenia, wsiadania do samochodu, zmiany pozycji w leżeniu. Problematyczne było nawet oddychanie.

Jak skutecznie pomóc?

Chwilę przed pracą, udało mi się znaleźć czas, żeby popracować z jej problemem i spróbować choć trochę ulżyć. Znając historię dotyczącą przewiania, podejrzewałem, że doszło do przestymulowania nerwów w odcinku lędźwiowym. Wiedziałem, że mogło to wpłynąć na napięcie tkanek i drażnienie receptorów odpowiedzialnych za ból. Po kilkusekundowym badaniu postanowiłem jak najdelikatniej „zresetować” układ nerwowy bolesnego obszaru i wyciszyć receptory.

Zastosowane leczenie:

  • manipulacja kręgosłupa na wysokości L2-L3-L4 –  bezbolesna technika powodująca charakterystyczne kliknięcie. Jej celem jest zmiana bodźcowania nerwów danego segmentu kręgosłupa.
  • technika harmoniczna dla rejonu mięśnia czworobocznego – delikatne, rytmiczne ruchy, mające na celu rozluźnienie tkanek i zmianę ich ukrwienia.
  • delikatna technika nasłuchowa dla powięzi piersiowo-lędźwiowej tego problematycznego obszaru – dotyk, którego celem jest ‘wsłuchanie’ się w tkankę i skierowanie jej w stronę łatwiejszą. Powoduje rozluźnienie powięzi i możliwość wyciszenia receptorów które nie są wtedy drażnione.

Czas trwania: 7-8 min.

Fizjoterapeuta zdziwiony niemniej niż pacjent

Po wykonanej terapii okazało się że ból całkowicie ustąpił. Chwilę później, wcześniej cierpiąca młoda kobieta, bez przeszkód mogła wykonać ponad godzinny treningu z odważnikami kulowymi.

Efekt zaskoczył zarówno mnie, jak i moją pacjentkę. Takie wydarzenia pokazują jednak, jak wielkie są możliwości organizmu zarówno do powodowania bólu, ale i jego likwidowania. Warto nie zamykać się na takie rozwiązania. Czasami, zamiast kuracji z leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych, rozwiązanie jest o wiele bliżej niż nam się wydaje.

 

A czy Wam zdażyło się kiedyś cierpieć z powodu przewiania?

Close Menu