Rejestracja telefoniczna: 793 555 865

Czy Twój lekarz, fizjoterapeuta lub terapeuta twierdzi, że holistycznie patrzy na leczenie swoich pacjentów? Czy zastanawiałeś się kiedyś czym tak naprawdę jest holistyczne podejście? Odpowiedź zostawiam Tobie. Ja poniższym wpisem postaram się wytłumaczyć, dlaczego jest ono tak popularne i trudne w realizowaniu jednocześnie.

Holistyczne spojrzenie na człowieka

W ciągu ostatnich kilku lat możemy zaobserwować duży wzrost zainteresowania dbaniem o zdrowie. Coraz więcej z nas stara się żyć bardziej świadomie. Dbamy o swoje ciało regularnie ćwicząc, próbujemy zachować zdrowie dzięki odpowiedniej diecie. Powoli zaczynamy zdawać sobie sprawę, że również rozwój intelektualny i duchowy pomaga nam w zachowaniu lepszej kondycji – nie tylko fizycznej, ale i psychicznej.

Takie próby polepszania swojego codziennego życia przekładają się na chęć poszukiwania innych możliwości patrzenia na nasz organizm. W dobie Internetu i powszechnego dostępu do informacji, bez wychodzenia z domu możemy poznać kulturę starożytnych Indii (w tym zyskującą coraz większą popularność starohinduską medycynę – Ajurwedę), znaleźć wideo poradnik dla zainteresowanych jogą, czy poznać inne, dotąd mniej znane, metody manualnego leczenia ciała (np. osteopatię). Poszukując różnych dróg do osiągnięcia równowagi, zarówno tej cielesnej jak i emocjonalnej, zdarza nam się natknąć na jeden, bardzo ciekawy i niemniej tajemniczy termin – holistyczne podejście. Aktualnie większość szkoleń uczy holistycznego spojrzenia na człowieka, prawie każdy terapeuta patrzy holistycznie na swojego pacjenta, a każdy trener zapewnia holistyczne spojrzenie na rozwój swoich podopiecznych.

Czym tak naprawdę jest holizm i czy jest on taki łatwy i „ogólnodostępny”?

Holistyczne podejście, chociażby w przypadku leczenia pacjentów, to pewien rodzaj otwartości umysłu, świadomości i pokory – zwłaszcza terapeuty. To zrozumienie pewnych mechanizmów i zależności o których bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, a które mogą mieć znaczący wpływ na nasze zdrowie lub życie. To ciągłe zadawanie pytania: „czy już patrzę holistycznie?”. Jak przełożyć więc holizm na przykład leczenia pacjenta? Najlepiej najprościej:

  • Pacjenta boli bark. Terapeucie udaje mi się ustalić, że do nasilenia objawów doszło podczas normalnej aktywności w czasie urlopu. Wie też, że najwięcej napięcia jest w rejonie  jego klatki piersiowej.
    Czy terapeuta właśnie patrzy holistycznie?
  • Terapia którą przeprowadza terapeuta rozwiązuje problem – bark przestaje boleć a dolegliwości nie nawracają przez długi czas.
    Czy jednak na pewno patrzył holistycznie?
  • Po pewnym czasie pacjent wraca do gabinetu. Znowu boli go bark. Terapeuta pyta więc o więcej szczegółów z jego życia, m.in. o pracę. Dowiaduje się, że każdego dnia pacjent wstaje do pracy której nienawidzi. Codziennie, wchodząc do budynku w którym pracuje, nastawia się psychicznie na ciężką walkę o przetrwanie. Jego ciało podąża za psychiką i usztywnia się w rejonie klatki piersiowej szykując się na cios. Choć nigdy nie dojdzie do fizycznego starcia, jego ciało funkcjonuje w stanie stałej gotowości – ponieważ psychika wysyła takie ostrzeżenie. Stale napięta klatka piersiowa po dłuższym czasie zaczyna powodować ból barku.
    Czy obecne przemyślenia terapeuty są już wystarczające, by nazwać je holistycznym spojrzeniem?

Odpowiedzialna praca z pacjentem

By patrzeć holistycznie potrzeba przede wszystkim otwartości. Nie można zamykać się na schematy i protokoły. Ważne by zaakceptować, że człowiek to nie tylko ciało fizyczne, ale również psychika i duchowość. Dobry terapeuta, który próbuje w swojej pracy myśleć holistycznie, doskonale zdaje sobie sprawę jak wiele elementów może wpływać na chorobę lub jej brak. Wie również, że jest tylko i aż człowiekiem, i jego możliwości kiedyś się kończą. Jest na tyle świadomy i odpowiedzialny, by mógł powiedzieć pacjentowi że nie jest w stanie bardziej mu pomóc. Odsyła go wtedy do innego specjalisty, który będzie mógł spojżeć na jego przypadek z innej perspektywy. Odpowiedzialne podejście, zwłaszcza w leczeniu, to umiejętność pokazania granic swoich możliwości Pacjentowi. To ciężka praca nad swoim ego – w końcu niełatwo jest nam przyznać się, że czegoś nie wiemy. Zwłaszcza, jeśli chcemy pomagać innym.

Close Menu